„Marzenie jest życzeniem wypowiedzianym przez serce”
Kopciuszek

A miało być tak pięknie, w czerwcu mieliśmy wbijać Polską flagę na plaży w Turcji, mieliśmy tam dojechać wyremontowanym własnymi rękami Lublinem. W raz z nami na mecie miało stanąć kilkaset innych załóg. W styczniu gdy kupowaliśmy naszego złomka jeszcze nikomu do głowy nie przychodził taki scenariusz, ale życie jak wiadomo lubi zaskakiwać. Kilka wpisów temu było o tym jak świetnie się podróżuje, przekraczanie granic jest mniej problemowe niż kiedyś. No nie do końca jest to aktualna informacja 🙂 wszystko zmienia się dość dynamicznie.
W dalszych planach była Gruzja, ale tam flagi również nie wbiłem. Może w kolejnych latach się uda.
Jak na razie złomek zaczyna być pochłaniany przez przyrodę 😉

Plastuś na szczęście w formie 🙂

Co jest najgorsze w podróżowaniu? Czas kiedy nie podróżujemy.

Od podróżowania łatwo się uzależnić, mnie to chyba spotkało. Wracam z jednego miejsca, już myślę o kolejnym wyjeździe. Często siedzę nad otwartą mapą i zerkam gdzie można pojechać, zobaczyć coś ciekawego. Całe szczęście, że Polska jest tak piękna, więc nie trzeba daleko jeździć, żeby zobaczyć coś pięknego. W tym roku dużo więcej osób sobie o tym przypomniało i doceniało uroki naszego przepięknego kraju. Miałem to szczęście, że kilka razy udało mi się odwiedzić Mazury. Jeśli chodzi o nasz kraj, to Mazury są dla mnie numerem jeden, z prostych powodów – kocham wodę i lubię miejsca gdzie nie ma tłumów. Na Mazurach można znaleźć jedno i drugie, wody nie brakuje, są również dzikie miejsca gdzie można być zupełnie samemu.
Podczas jednego z wyjazdów dowiedziałem się dużo o pszczołach 🙂 co się dzieje jak w ulu pojawi się druga królowa, ile żyją pszczoły. Zobaczyłem z bliska jak wygląda rój który opuszcza ul, widziałem jak cały rój siada na gałęzi małego drzewka, jak się je przenosi z tego drzewka do nowego ula.

Poznałem z bliska również borsuki, łosie, jelenie, lisy i z 10 cm nietoperza :). Nie, nie było to żadne zoo czy inny tego typu przybytek. Wszystkie zwierzaki żyły na wolności i pojawiały się w najmniej spodziewanych momentach. I to jest najfajniejsze w mało uczęszczanych miejscach, że można z bliska podziwiać przyrodę. Nie zawsze pod ręką był aparat, ale nietoperka udało się ustrzelić 😉

Rozpocząłem cytatem o marzeniach. Ci którzy czytają od początku wiedzą, że moim ulubionym cytatem dotyczącym marzeń jest: „marzenia się nie spełniają, marzenia się spełnia”, mimo tego mam nadzieję, że to jedno moje marzenie, to jedno życzenie wypowiedziane przez moje serce na masce nissana podczas nocy „spadających gwiazd” się spełni. Trzymajcie kciuki ….. a jeszcze będzie pięknie 😉

Proszę zostaw jakiś komentarz 🙂


2 Komentarze

Karolina · 14 września 2020 o 16:03

Jak się nie ma co się lubi… A tak na powaznie w tym trudnym czasie najlepiej się przekonaliśmy o tym, że nie ważne gdzie, ale ważne z kim ❤

    juran2@gmail.com · 14 września 2020 o 18:18

    Jak się nie ma co się lubi to się kradnie co popadnie 😉 czy jakoś tak.
    Jasne że najważniejsze z kim. Mój ostatni wyjazd przed lockdownem był z przezajebistą ekipą. Nadzieja na kolejny trzyma mnie przy życiu ?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *